Cieszę się na to dzisiejsze spotkanie i chcę powiedzieć Ci coś prosto z serducha.
Mam za sobą wiele lat poświęcenia dla dzieci, dla partnera, dla domu. Akceptuję ten stan, jestem za niego wdzięczna, był tyle wymagający co wartościowy. Ale poświęcenie w takim stopniu, zapomnienie siebie samej to już przeszłość.
Jeśli tak jak ja jakiś czas temu, stoisz na rozdrożu, chcesz wrócić do aktywności zawodowej. Ale…
- Stara praca z Tobą już nie rezonuje.
- Po wielu latach w domu, z dziećmi, jesteś inną kobietą.
- Masz inne możliwości, inne oczekiwania, inne warunki do pracy.
- Poza tym poczucie bezsensu, jakie często towarzyszyło Ci w pracy w przeszłości, już jest niedopuszczalne.
- Nie chcesz iść na takie zgniłe kompromisy.
- Wiesz, że masz do zaoferowania światu więcej.
- Chcesz działać z poczuciem misji, powołania. U siebie albo w ramach etatu. Niemniej ta praca musi mieć sens, taki głębszy.
To czytaj dalej… 😉
Ja byłam w tym miejscu rok temu. Nie chciałam ograniczać się do budowania stron internetowych po nocach, czy tworzenia grafik reklamowych dla firm, których działalność mnie nie interesowała. Życie ułatwiło mi podjęcie decyzji, najbardziej absurdalne zlecenie jakie dostałam dotyczyło zbudowania strony www firmy produkującej mięso na kebaby! Tak, ja, która jestem na wege diecie od wielu lat, kochająca zwierzęta, czująca ich cierpienie we współczesnym przemysłowym świecie, miałabym robić www dla „Króla Kebabów”? Litości!
Wypuściłam zatem ofertę tworzenia stron i grafik dla lightworkerów. Dla nich mogę pracować nocami. Zgłosiło się kilka wspaniałych osób i marek. Praca dla nich to przyjemność. Ale to ciąż było nie to. Czułam wewnętrzne wołanie „Zuza, zrób coś na prawdę wartościowego! Wyjdź z cienia, wyjdź do ludzi”. I wtedy postanowiłam podejść do tematu inaczej. Przestać myśleć co mam zrobić. Zeszłam do serca.

Tę praktykę stosuję już wiele lat. A rozmowy z duszą to dla mnie codzienny wieczorny rytuał. Nie sądziłam jednak, że Dusza ma mi coś do powiedzenia o mojej pracy! Nie musiałam długo czekać, jak popłynął strumień informacji. I tak wprost z serca zrodził się projekt „Moc Mamy”.
Później już wróciłam do umysłu, aby obmyślić jak ten biznes ma wyglądać, w podejściu holistycznym, wspierając mnie i moje otoczenie.
I mimo różnych trudności po drodze i tego, że życie w wielodzietnej rodzinie, z dziećmi w edukacji domowej nie ułatwia prowadzenia firmy, mam w sercu mega ognień, mega chęć do działania. A przy tym czuję genialne prowadzenie Duszy. Wszelkie przeszkody to pestka! Czuję skrzydła i wiem, że wciąż je dopiero rozpościeram, zbieram się do lotu.
Ale koniec o mnie.
Czy Ty też potrzebujesz zmiany? I do tego chcesz ją przeprowadzić w prowadzeniu Intuicji, Wewnętrznego Głosu, Duszy – w zależności, jak nazywasz tę esencję, energię, która Cię prowadzi?
Już wkrótce ruszy mój nowy, noworoczny kurs <<„Nie wiem co robić…” – Jak z “nie wiem” w głowie, przejść do “wiem” w sercu?>>
>> Przekażę w nim całą swoją wiedzę, jak można łączyć się ze swoim Sercem i w nim ulokowaną Intuicją, Duszą.
>> Zawrę w nim wiele narzędzi, dzięki którym przebijesz się przez szum w głowie.
>> Okiełznasz najsurowszego „wewnętrznego krytyka”.
>> Przejdziesz przez odmęty podświadomości, aby usłyszeć wewnętrzny głos.
>> I dowiesz się w końcu, co Cię woła, jaka jest Twoja misja, co chcesz robić. Dla siebie, dla świata.
Czy to o Tobie? Jesteś zainteresowana?
Tymczasem składam Ci serdeczne życzenia na Święta, które już za 8 dni. Ostatnia prosta. Przejdź ją z miłością i wyrozumiałością do siebie. Do swoich potrzeb, zasobów.
Pozdrawiam Cię serdecznie,
Zuza


