Żyjemy w świecie, gdzie technologie wyprzedzają powoli nasze możliwości, wciąż się rozwijają, ulepszają, uczą się od nas, ludzi. AKTUALIZUJĄ.
Ostatnio dużo pracowałam. Z pasją, nieraz z wypiekami na twarzy. A wiesz co robiłam? Aktualizowałam i ulepszałam strony moich wspaniałych klientek, które obsługuję w ramach mojej działalności www.brilliantideas.pl/lightworker. A skąd te wypieki? Żeby wprowadzić zmiany na stronie, zawsze trzeba zaktualizować silnik i wtyczki (pracuję na WordPressie). I wiesz, co się wtedy często dzieje? Potrafi się wszystko wykrzaczyć. Totalny error. Biała karta zamiast misternie zbudowanej strony. Aaaaa!
I wtedy trzeba sięgnąć po backup (o ile się go zrobiło ;), ja nauczona doświadczeniem robię go zawsze)… A jak się nie ma backupu, to… dzwoni się do dostawcy hostingu po backup ;).
Po co to Tobie piszę?
No właśnie, a czy Ty też się czasem aktualizujesz? Życie się wciąż zmienia. Ty, Twoja rodzina, otoczenie, praca, kraj, świat, Wszechświat. Czasem trzeba się zatrzymać, wyciszyć, położyć rękę na sercu, swoim centrum dowodzenia i… Się zaktualizować.
Zapytać Wewnętrznego Głosu, jakie programy już mnie nie wspierają, które moje automatyczne działania zaganiają mnie w kozi róg? Z czego one wynikają?

Dla mnie takim momentem jest wieczór w moim Miejscu Mocy. Raz na jakiś czas robię sobie randkę z moim Wewnętrznym Głosem. Sprzątam i urządzam swoje „gniazdko”, odpalam kadzidło, świece, oczyszczam się energetycznie. Kładę rękę na sercu, wyciszam umysł. Witam się z Duszą, moją Cząstką Źródła. I pytam, rozmawiam. Czasem płaczę. To ten moment, kiedy na ekranie wyskakuje Error. A ja w swoich wglądach odkrywam kolejne rany do leczenia – „matczyne”, „siostrzane”. Ile my kobiety jesteśmy w stanie sobie wzajemnie narobić szkód w sercu. Nieświadomie przeważnie.
No właśnie zbliża się dzień kobiet. A ja szykuję dla Was niespodziankę. Już wkrótce na Mocy Mamy ruszy mój sklep-kram. A w nim cuda, wianki dla mam, dla kobiet… Wspierające, rozpieszczające…
Wkrótce o tym napiszę. Trzymaj rękę na pulsie.
Wracając do momentu, gdy wyskakuje error. Wtedy potrzeba backupu, dla mnie jest nim świadomość, że jestem w zaopiekowaniu Źródła, Siły wyższej. Wtedy następuje backup, wracam z czarnych czeluści swojej podświadomości, swojego cienia.
Wtedy przychodzi czas na aktualizacje. Często powtarzam, „co innego wiedzieć, a co innego czuć”. Tyle czytam, Ty pewnie też, o różnych schematach i drogach wyjścia z utartych ścieżek. Jak przepracować to i tamto. Ale to wszystko wpada do głowy i… nic. W tej głowie siedzi jako paczka informacji. Nierozpakowane archiwum zip.
Ale kiedy przychodzi głęboki wgląd, rozpadam się na części, wyję z wewnętrznego bólu, ta paczka wyskakuje, aby ją rozpakować. Wiedza wchodzi w serce, w ciało. Następuje głębokie zrozumienie. Uleczenie ran. Najpiękniejszy stan, jakiego doświadczam w swoim rozwoju.
Tego Ci życzę, abyś miała ten backup (świadomość Źródła), aktualizacje (wiedzę) i potrafiła je rozpakowywać (w połączeniu z Głosem Duszy). Abyś znajdowała dla siebie czas i miejsce, aby dbać o swoje wnętrze i się rozwijać duchowo.
Pozdrawiam Cię serdecznie,
Zuza

PS a jeśli nie masz swojego Miejsca Mocy i rzadko łączysz się ze swoim Centrum Dowodzenia, aby zrobić aktualizacje, to może zaciekawi Cię mój darmowy e-book, właśnie o tworzeniu „Miejsca Mocy”?
Pobierzesz go poniżej, całkiem za free.


